Nie daj się okraść! Nowe oblicze metody "na wnuczka"
Najpierw jest telefon "z Londynu" rozpaczliwą prośbą o pożyczkę. Wnuczek prosi o przelanie pieniędzy na konto "dobrego kolegi". Gdy suma już zostanie wysłana, telefon dzwoni po raz kolejny. Tym razem z prośbą o kod do odbioru gotówki. To nowa zmodyfikowana wersja złodziejskiej metody "na wnuczka".
- Ta dieta chroni przed parkinsonem
- Zmuszaj mózg do pracy. Zapobiegniesz alzheimerowi
- Opieka w zamian za mieszkanie? To można zapisać
- Oszukiwali na portalu aukcyjnym. Wyłudzili ponad pół miliona złotych
- Wniosek o emeryturę opłaca się złożyć w lutym
- Wyjątkowo głodny złodziej. Ukradł... 70 czekolad
- Hop do więzienia. Były śledczy skazany za wyłudzenia
-
Senior też może być fit! Sporty dla wcześniej urodzonych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed kradzieżami ostrzegają policjanci z Elbląga. Tam zanotowano już 15 prób wyłudzenia pieniędzy w ten sposób. Niestety czterokrotnie złodziejom udawało się oszukać ofiary, które przelewały na ich konto po sześć tysięcy złotych.
Metoda "na wnuczka" zazwyczaj polega na tym, że oszuści dzwonią do starszych osób i podszywając się pod wnuczka czy syna proszą o pilną pożyczkę, którą w ich imieniu ma odebrać znajomy. Jednak złodzieje zaczynają modyfikować ten scenariusz.
Nowym elementem w technice wyłudzania pieniędzy jest telefon od "wnuczka" np. z Londynu. Oszust prosi o przesłanie pieniędzy za pomocą przelewu bankowego na nazwisko "kolegi". Zaraz po dokonaniu takiej transakcji przez starszą osobę oszust dzwoni ponownie z prośbą o wymagany kod do odbioru gotówki w Londynie. I w taki właśnie sposób pieniądze trafiają do oszusta - opisuje policjant z Elbląga, który zajmuje się sprawą tego rodzaju kradzieży.
Dlatego funkcjonariusze apelują do starszych osób o czujność zawsze, gdy ktoś telefonicznie prosi o pożyczkę, podając się przy tym za członka rodziny. W Elblągu zdarzyła się bowiem sytuacja, że jedna z ofiar zbagatelizowała ostrzeżenia pracowników banku. Mężczyzna, zamiast sprawdzić, komu faktycznie wysyła pieniądze, po prostu zmienił bank.
Co więc zrobić? Najlepiej ustalić z rodziną, że żadnych spraw finansowych nie załatwia się przez telefon. Wtedy nie będzie wątpliwości, gdy ktoś zadzwoni z prośbą o pilną pożyczkę.
Źródło: PAP











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!